Teksty (Reklama: ,)

Wierzchowiec Alyonsa dołączył do jeźdźców otaczających pierścieniem chatę Żurawic. Sierść koni połyskiwała w blasku pieca padającym z okna; w pyle pagórka skrzyły się roje maleńkich ogników odbijanych przez płaszcz Buńczucznika zsia­dającego z pożyczonego rumaka. Spieszony jeździec nadbiegł szybko i z gracją drogą, przeciął strumień i zatrzymał się u stóp pagórka. Spod horyzontu sunęły w górę proporce ciemności zwiastując nadejście nocy. Z chaty wyszła Spart, spojrzała bez słowa na Michaela i zwróci­ła się do Alyonsa. Rozmawiali przez kilka minut po kaskaryjsku. Michael dygotał w rzece zimnego powietrza napływającej z połu­dnia. Jeźdźcy szeptali coś między sobą.

(Reklama: , mario ,forum warezowe )